piątek, 11 grudnia 2015

Kupię sobie lampę i będę stylistką!


"Przecież hybrydą maluje się jak zwykłym lakierem", "Kupię sobie lampę i będę robić sama", "To żadna filozofia" itp itd... Ile z nas stylistek słyszało już takie zdania, chyba każda!

Na język ciśnie się jedynie "jasne, kup sobie i rób, co mnie to interesuje", ale to nie prawda. Nie mogę tak powiedzieć, bo jako stylistka czułabym się po części odpowiedzialna za konsekwencje działań 'Zosi Samosi'.


No właśnie, jak już jesteśmy przy konsekwencjach... Większość dziewczyn myśli, że cała filozofia w robieniu hybrydy polega na równym pomalowaniu paznokcia nie zalewając przy tym skórek, otóż mylicie się!

Nieprzyjemne konsekwencje, które widoczne są na pierwszy rzut oka to oczywiście wygląd takich paznokci. Jeśli ktoś ma jakikolwiek dryg do takich rzeczy to wygląda to jako tako, ale jeśli nie ma, można liczyć się z tym...

Źródło: Beka z prac pseudo stylistek

Ale, paskudny wygląd to nie wszystko, mogą stać się o wiele gorsze rzeczy jakimi są choroby paznokci. Właśnie tak samodzielne Panie, większość z was nawet o tym nie myśli. Manicure hybrydowy, żel, akryl, to ingerencja w naturalną płytkę paznokcia, która musi być odpowiednio przygotowana oraz zdezynfekowana i wyjałowiona pod zabieg.

Najczęstszą chorobą spowodowaną przez źle przygotowaną płytkę, lub nie zdezynfekowane narzędzia jest Zielona Bakteria, ex aequo pierwsze miejsce zajmuje Onycholiza, choć ta druga częściej jest efektem urazów mechanicznych lub tanich hybryd bez atestów z allegro.

Zielona bakteria, źródło: google

Onycholiza, źródło: google

Jak przygotować płytkę nie dowiecie się z internetu, prawidłowego przedłużania nie nauczycie się z tutoriali. Wierzcie mi, zanim wybrałam się na szkolenie wydawało mi się, że to co robię jest poprawne, miałam racje - wydawało mi się.

Zaraz pojawią się komentarze, że robicie sobie same od X lat i nic się nie stało, to dobrze - macie szczęście, ale przynajmniej poznacie co was ominęło i w każdej chwili może spotkać.

Jeśli dalej chcecie robić hybrydę czy też żel sobie, mamie lub koleżankom to pomyślcie jednak o kursie, żeby nie zrobić nikomu krzywdy, a może po szkoleniu robienie pazurków stanie się waszą największą pasją?

Dajcie znać czy zdarzyło się wam kiedyś odnaleźć takie nieprzyjemne niespodzianki pod żelem czy też hybrydą.

Buziaki, Aga!

133 komentarze:

  1. Wszystko fajnie, ale jaka zielona bakteria? Co to w ogóle za nazwa? To wynik zakażenia pałeczką ropy błękitnej albo gronkowcem złocistym, a nie jakaś zielona bakteria, jak już piszesz post edukacyjny to zrób to fachowo...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Albo Pseudomonas aeruginosa, zielona bakteria to nazwa potoczna, często używana na szkoleniach.

      Usuń
    2. Tak nazywa sie ta choroba "zielona bakteria". Tak jest nazywana na kazdym szkoleniu i w ksiazkach dotyczacych chorob paznokci. Jak juz piszesz komentarz to pisz to fachowo...
      Autorko tez jestem stylistka i doskonale rozumiem o czym piszesz. Niestety niektore firmy maja marketing pt "hybryda jak lakier" i potem widac tego skutki. Nie zapominajmy jeszcze o tym jak niektorzy sciagaja sobie hybrydy. :)

      Usuń
    3. Pseudomonas aeruginosa to właśnie pałeczka ropy błękitnej.

      Anonimie, kończę kosmetologię na państwowej uczelni i na dermatologii czy mikrobiologii przy takich objawach nie było mowy o żadnej "zielonej bakterii", więc proszę mi nie zarzucać braku fachowej wiedzy, każda firma szkoleniowa może różne bzdury głosić.

      Usuń
    4. I kazde wydawnictwo moze wydac sobie ksiazke ze zmyslonymi nazwami chorob. Tez jestem po kosmetologii i jakos dopuszczam do mysli ze moze istniec nazwa potoczna danej choroby, ktora jest wykorzystywana przez nas stylistki.

      Usuń
    5. Nie powiedziałabym, że wydawnictwo może zmyślić nazwę bakterii, która od kilkudziesięciu lat funkcjonuje w nauce

      Usuń
    6. Bez sensu... Chyba za wysoko głowę nosisz. I myślisz że pozjadałaś wszystkie rozumy. Jestem po kursach. Sory wiele do mojej pasji nie wniosły. Tyle.

      Usuń
    7. także studiuję kosmetologię i po 1 spotkałam się z nazwą " zielona bakteria" po 2 to, że się "studiuje" kosmetologie, wcale nie oznacza, że jest się lepiej wykształconym, znam wiele takich''kosmetologów''....

      Usuń
    8. No i właśnie są ludzie i ludzie, wiadomo jak do nauki podchodzą studenci ale czas pokaże w renomowanych salonach kosmetycznych w duzych miastach teraz juz nie ma rozmowy kwalifikacyjnej przechodzi sie testy teoretyczne i praktyczne i mam nadzieje ze wszedziej tak bedzie ale jak najlepszych swiadczonych usług

      Usuń
  2. Koleżanka była u profesjonalnej wykwalifikowanej kosmetyczki w gabinecie takiej po kursach i z certyfikatami a po zdjęciu akrylu stało się właśnie to co umieściłaś na pierwszym zdjęciu więc nie ma co gadać że tylko osoba bez kursu czy szkolenia dzieją się takie rzeczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I takie kwiatki się zdarzają niestety. A to wszystko z oszczędności czasu i pieniędzy, albo nie wiem z czego, chyba z głupoty. A co tam nie wyczyszczę dokładnie pilnika, przecież sie nic nie stanie, albo co gorsza używanie kilkakrotnie kapturka do frezy gumowej. Widziałam i takie rzeczy w jednym salonie.

      Usuń
  3. Sporo przesadziłaś. Tak, jestem samoukiem, ale przestrzegam wszelkich zasad i uważam (i nie tylko ja), że moje prace nie odbiegają pracom stylistek. Wybacz, ale Twój post nie jest na miejscu, a ja- jeśli potrafię sama o siebie zadbać- nie będę napychać kieszeni 'stylistkom'.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napychac kieszeni? W tym momencie to chyba twoj komentarz nie jest na miejscu...

      Usuń
    2. Alexandra Alex11 grudnia 2015 08:23

      Będę sama piekła chleb, nie będę napychać kieszeni piekarzom... :D

      Usuń
    3. Nie zrozumiałaś/eś kontekstu wypowiedzi. Wpis autora bloga mnie- jako osobę, która sama się wszystkiego nauczyła i przestrzega wszelkich zasad- nieco uraził. Szanuję pracę stylistek, aczkolwiek RÓWNIEŻ u nich można się nabawić choroby paznokci.

      Usuń
    4. Dokładnie nie raz widziałam piękne paznokcie dziewczyn, które nie są "zawodowymi styliskami" a robią cuda lepsze od nadętych pań w salonach. I z zachowaniem środków ostrożności, jeśli chodzi o zasady higieny. A ja nabawiałam się już uczulenia w salonie, więc... Jak dla mnie ten post to kolejny ból dupki stylistki, która nie może przeżyć, że hybrydę może robić każdy, kto zachowuje podstawowe zasady i ma trochę zdolności manualnych.

      Usuń
    5. Jakich zasad przestrzegasz, bo bardzo mnie to ciekawi ;) robisz tylko sobie czy innym osobom rowniez?

      Usuń
    6. ja podstawowych, dezynfekcji sprzętu specjalnymi płynami, bloki oddzielne dla stałych "klientek" rękawiczki, do tej pory nikt nie narzekał nikt sie niczego nie nabawił prace wychodzą idealnie, wzorki 1 klasa, przedłużenie też, nie uważam się za gorszą bo nie mam szkolenia, jak skończe studia to się na takie udam celem pogłębienia wiedzy i z ciekawości czy jeszcze czegos się dowiem, od choćby o samej płytce paznokcia :)

      Usuń
    7. Skoro uważasz że płynem do dezynfekcji (albo nie daj Boże przez gotowanie)wysterylizujesz narzędzia to nic tylko życzyć szczęścia "klientkom".

      Usuń
    8. Właścicielom niektórych gabinetów nawet płyn do dezynfekcji obcy, a co dopiero sterylizacja, wiem z doświadczenia :)

      Usuń
    9. Mada narzędzia tylko dezynfekowane nie dają pewności ze nie zarazilysmy niczym...ja robię w domu ale narzędzia oddaje do przychodzi do sterylizacji dzień nie za pakiet od 5-10 zł płace z paskiem w środku czy zostały wysterylizowane dobrze i ten pasek przyczepiam do zeszytu z danymi klientki i data użycia dzięki temu jak coś się Wda mamy pewność że nie unas się zarazila

      Usuń
  4. A ja się nie zgodzę znam sama kilka dziewczyn które robią paznokcie bez kursów uczyły się same na sobie a teraz robią lepsze paznokcie niż profesjonalne stylistyki, tak samo dziewczyny po kursach muszą dojść do wprawy ileś tam godzin kursu ich nie nauczy wiec wydaje mi się ze nie ma reguły

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A zdaja sobie sprawe jakie zagrozenia to niesie? Nie mowiac o tym ze jest to lamanie prawa

      Usuń
    2. Tak z ciekawości - mozesz uzasadnić na jakiej podstawie wskazujesz że jest to łamanie prawa?

      Usuń
    3. jakie łamanie prawa???

      Usuń
    4. Dziewczynie się coś pomyliło :D chciała zabłysnąć inteligencją :D

      Usuń
    5. Jakie łamanie prawa? ze robią bez kursów? Daj spokój ile osób robi coś nie mając uprawnień nawet w pracy bo ktoś od nich tego wymaga...

      Usuń
    6. Jezeli nie robia tego z zarejestrowana dzialalnoscia gospodarcza i biora za to pieniadze jest to lamanie prawa

      Usuń
    7. a rowniez takie lamanie prawa ze tylko po szkole lub dobrych kursach ktore sa zakonczone egzaminem nabywam PRAWO DO WYKONYWANIA ZAWODU STYLISTKI.

      Usuń
    8. A ile ludzi robi coś i nie rejestruje działalności... Ludzie nie popadają w skrajność ciekawe czy Ty nigdy nie zrobiłaś paznokci poza salonem i wzięłas za to kasę to właśnie pokazuje jak stylistki po kursach itp boją się dziewczyn które robią to za grosze z przyjemności. Sama robie szkole kosmetyczna i dużo zabiegów które robimy na zajeciach praktycznych robie koleżanka po cenie materiału i co w tym złego. Skoro np kupuje alginat i oczyszcza twarz to dziewczyna nie płaci mi za cały zabieg tylko załóżmy 10 zl za zużyte materiały waciki tonik płyn do demakijażu maskę.. I jakoś robie to bo lubię bo sprawia mi to radość a przy okazji nabieramy wprawy, odbywać tez praktykę gdzie właśnie żadna z dziewczyn nie umiała Przedłużać rzes jestem po szkoleniu i umie to robić i za to dostaje juz pieniądze tak samo jest z paznokciami ja ze względu na pasje dokupuje masę nowych ozdób syrenka efektów holo itp itd bo mnie to ciekawi dziewczyny w salonie nie robią swterkow baby boomer itp a ja to robie i co mam za to nie wsiąść ani grosza bo nie mam dzialalnosci

      Usuń
    9. Nie ma żadnej regulacji prawnej kto może być kosmetyczką kosmetologiem stylistką itp dlatego są te nasze nieścisłości. Jest to bardzo niekorzystne dla osób np. studiujących. Ale nikt takiej ustawy w rządzie nie wprowadzi bo nikt jej nie chce. to osoby wykonujące ten zawód by musieli wyjsc z taką inicjatywą ale nigdy tak nie bedzie hehehehehe

      Usuń
    10. Super ze chciałaś zabłysnąć z tym łamaniem prawa, ale w kontekście całego artykułu to nijak ma sie do skarbówki ! Chodzi raczej o to ze na 100 osób robiące paznokcie - 70 to stylistki ( umowna nazwa - bo nie ma odrębnej regulacji ) a z tego lepiej zeby połowa tego nie robiła ! A odpowiedzialność? Zostaje jedynie kodeksowa. Więc jesli juz należało napisac ze chciałabyś zeby dostęp do tego
      " zawodu" był lepiej regulowany. Uwazam ze to raczej temat dla sanepidu i to tam trzeba by sie doszukiwać łamani zasad higieny i bepieczenstwa. A cały biznes? Bedzie ciagle wysyp pseudo stylistek dopóki kobiety beda chciały oszczędzać na tanich fryzjerkami etc. Kwestia wyglądu jest tu nawet drugorzędna ale koszty ewentualnego lecznia lepiej od razu zainwestować w kogos kto zdaje sobie sprawe z tego ze z zakażeniami nie ma żartów! Pozdrawiam!

      Usuń
    11. Matko, jak czytam te bzdury w wykonaniu gimnazjalistek, albo pań takich oszczędnych, że na paznokciach oszczędzają to ciekawe dlaczego u tatuażysty czy lekarza wymagają wysterylizowanych bądź jednorazowych narzędzi? Przecież jak chirurg przepsika skalpel Izosolem to też będzie "sterylny", nie? A hiv czy wzw? Phi...przecież leki są na nfz...a sorry, pracowała na czarno to ubezpieczenia i renty też nie będzie...

      Usuń
    12. Zgodnie z polskim prawem podatkowym można wykonywać usługi, które służą naszej edukacji za zwrot tzw. kosztów materiałów. Opodatkowaniu podlega tylko działalność stricte zarobkowa, a nie jest nią np. położenie komuś maski, peelingu itd w celu nauki. Poza tym nikt z urzędu nie udowodni, bo nie ma jak, że dana osoba dająca 10 zł za materiał nie zrobiła tego dobrowolnie. Problemu nie ma.
      Diamentowa kosmetyczko radzę na przyszłość poczytać trochę kodeksów, a zwłaszcza Kodeks Podatkowy. bo jeśli się nie tym nie znasz, to się nie wypowiadaj.

      Usuń
    13. Drogi "Anonimowy", to ja radzę Ci zajrzeć w polskie przepisy a nie tylko "Internety", bo może wtedy odkryjesz, że nie mamy w Polsce czegoś takiego jak "Kodeks Podatkowy". Opodatkowanie osób fizycznych reguluje ustawa o podatku dochodowym od osób fizycznych. Czym innym jest nauka a czym innym wykonywanie zabiegów, kiedy nie robisz tego w ramach kursu, szkolenia czy nauki w jakiejkolwiek instytucji, nawet za zwrot kosztów. A jeżeli ktoś Ci dał 10 złotych "bo tak" to jest to darowizna. O podatku od spadków i darowizn również można sobie doczytać w wolnej chwili w stosownej ustawie (nie w kodeksie).

      Usuń
  5. A ja się nie zgodzę znam sama kilka dziewczyn które robią paznokcie bez kursów uczyły się same na sobie a teraz robią lepsze paznokcie niż profesjonalne stylistyki, tak samo dziewczyny po kursach muszą dojść do wprawy ileś tam godzin kursu ich nie nauczy wiec wydaje mi się ze nie ma reguły

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moze jako stylistka podkresle, ze mozna bez kursu dobrze robic paznokcie, ale nigdy, na serio nigdy nie zrobi sie bez kursu poprawnej budowy paznokcia.

      Usuń
    2. Jesteś w błędzie

      Usuń
  6. Juz od dłuższego czasu robie hybryde w domu. I od samego początku robie to solidnie, czysto i sterylnie. Wiele dziewczyn mówi ze w salonach nigdy nie odkazano jej dłoni. Jak chodziłam do kosmetyczek również żadna z nich nie zrobiła tego moim dloniom a pilniki nie były jednorazowe. A u mnie jest inaczej. W takim razie gdzie jest bezpieczniej? U mnie jak to się mówi 'Zosi samosi' czy u jakiejś pseudo stylistki po kursie?. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sterylnie? Bo dezynfekujesz dlonie? Dezynfekcja to nie sterylizacja

      Usuń
    2. Tak masz rację oczywiście że nie. Co z tego że osoba ma wysterylizowany sprzęt skoro nie pamięta o dezynfekcji dłoni? Czysty sprzęt i brudne dłonie. Niezbyt bezpieczny duet..

      Usuń
    3. Dezynfekcja dloni to podstawa i z tym sie zgadzam.Tak samo jak rekawiczki jednorazowe

      Usuń
  7. Masz Anonimowy racje-nie nabijaj kasę stylistkom. Możesz też nie nabijać kasy piekarzom-piecz sama chleb,lekarzom tez nie nabijaj-lecz się sama.Nie korzystaj z podróży u przewoznikow -kup sobie samolot ,pociag,tramwaj. Można tak wymieniać bez liku

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że autorowi komentarza chodziło o coś zupełnie innego. Nie popadaj w skrajności w skrajność :) Osobiście trochę zgadzam się z tamtą wypowiedzią, bo ten wpis na blogu nieco uraża takie zosie samosie i mam wrażenie, że autorka zwyczajnie sobie z nich kpi, ale co ja tam wiem...

      Usuń
    2. Nie kpie, tylko otwieram oczy i uświadamiam jakie mogą byc konsekwencje :)

      Usuń
    3. Czyli potępiać stylistki, które ciężko zapie*dalają na czyjeś zasiłki, emerytury i ubezpieczenia można, ale nielegalnie robiących po domach "samoś" już nie? Bo to takie trendy być nielegalnie pracującym i kpić z prawa i czyjegoś zdrowia? Spoko, wolę nie być trendy i nie płacić renty komuś, kogo zarażę jakimś syfem lub nie płacić zusowi i us za to co mogą mi wyliczyć za okres kiedy robiłam sąsiadkom po domach bez DG.

      Usuń
  8. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  9. A jak już się czepiać do artykułu... Jak można wyjałowić paznokcie przed zabiegiem??

    A ogólnie zgadzam się z Twoim zdaniem bo każdej się wydaje bo co tam paznokcie a do tego takie Panie (samouki) udzielają najwięcej rad, które sorry czasami śmieszą ludzi którzy przebywają w tym temacie ... Warto byłoby wspomnieć jeszcze o często przepiłowanych paznokciach i uszkodzonej macierzy...

    OdpowiedzUsuń
  10. Brawo za wpis! :) calkowicie sie pod tym podpisuje :) ostatnio u siebie tez pisalam wlasnie na temat "hybryd za 20zl" i "ucze sie zrobie tanio" i niebezpieczenstw jakie to za soba niesie

    OdpowiedzUsuń
  11. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  12. Troche przesada z wnioskami i tekstem
    Czytajac to mam wrazenie ze jedyny moral to 'nie masz szkolania certyfikatu - jestes nikim'. jestem samoukiem i mam swiadomosc ze jak zepsuje sobie cos na paznokciach - bedzie to tylko i wylacznie moja wina, moj blad. Ale kto nie uczy sie na bledach?
    Jesli ktos opanowal w domowym zaciszu sztuke zdobienia paznokci zachowujac warunki sterylne itd to dlaczego ma tego nie robic tylko dlatego ze nie ma certyfikatu, szkolenia (ktore nawiasem mowiac sa o kant dupy rozbic w licznych przypadkach)
    Wpis pt 'nie skonczylyscie polonistyki, nie uzywajcie jezyka polskiego, bo nie wiecie jak'

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tekst nie ma na celu obrażenia nikogo tylko przedstawienie możliwych konsekwencji, o których zazwyczaj bez odbytego szkolenia nikt nie wie. :)

      Usuń
  13. Super post. Ja właśnie zaczynam moja przygodę z pazurami i chciałabym odbyć taki kurs, który da mi dobre podstawy. Możesz mi coś polecić? ☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie post o kursach i szkoleniach! <3

      Usuń
    2. Też chciałbym zrobić kurs tylko od podstaw a nie same zdobienia. Może ktoś mi odp jak wygląda to cenowo

      Usuń
    3. Ja ze swojego doświadczenia nie polecam kursów w dużych grupach i takich w stylu "w 3 dni 6 certyfikatów" - za dużo nawału informacji, za mało skupienia uwagi dla pojedynczych osób i ogólnie któregoś dnia z kolei nawet jak chcesz się czegoś nauczyć to masz już dość

      Usuń
  14. No nieźle pojechałaś z takim tekstem obrażając zapewne nie jedną osobę, która jest samoukiem. Tak również jestem samoukiem nie byłam na żadnych kursach bo robię je tylko sobie czy znajomym. Oglądałam setki fimików profesjonalistek i nie tylko. Szybciej byłam u kilku "stylistek" znaczy was profesjonalistek, które są po setkach kursów i co i każda robi to inaczej i żadne hybrydy nie utrzymały się dłużej niż 5 lub 6 dni aż sama musiałam wyszukać informacji żeby podpowiedzieć kolejnej stylistce by użyła primera ale niestety zostałam pouczona że to nie zdrowe i mam zbyt dobre paznokcie ot i dziękuję paznokcie zjechały po 3 dniach! Nie krytykuj aż tak samouków bo nie raz są lepsze w tym od profesjonalistów:) ja robię hybrydy dopiero od roku, ale nigdy nie zdarzyło mi się żeby ktoś miał jakieś choroby po tym:) i nie to nie szczęście a po prostu przeczytanie setki blogów i oglądania filmików. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  15. hej! Jestem taką 'zosią samosią'. Robię hybrydy sobie i klientkom w domu. Wszystkiego nauczyłam się z you tube;) Przed pracą dezynfekuję dłonie swoje i klientki. Następnie nakładam rękawiczki jednorazowe. Używam tylko i wyłącznie bloczków, pilniczków i patyczków drewnianych, które po pracy od razu trafiają w ręce klientki i zabiera je sobie do domku. Pracuję tylko na drogich produktach, nie tanioszce z allegro. Czy tak jest ok? Czy tak jest wystarczająco? Czy powinnam wybrać się na kurs, bo czegoś jeszcze nie wiem robiąc hybrydy jako zosia samosia? ;)Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest, lamiesz prawo podatkowe ;)

      Usuń
    2. Ciekawe czy ty jak zaczynałas to odrazu założyłas działalność gospodarczą ludzie maja talent w rękach a inni poprostu zazdroszczą.

      Usuń
    3. Gdyby podatki były niższe i Państwo by nas tak nie oskubywalo to więcej osób miało by założone działalności gospodarcze. Artykuł nie jest o łamaniu prawa przez nirodprowadzanie podatkow ale o konsekwencjach niewiedzy... Więc jak nie masz już innych argumentow to podpierasz się prawem...a ile stylistek z certyfikatem robi paznokcie w domu bez działalności? Wiele.

      Usuń
    4. Diamentowa koametyczka ma poprostu ból dupy, że takie tanie stylistki zgarniaja im klientki :)

      Usuń
    5. A o co niby ból tylnej części ciała ? Tania stylistka pracuje na tanich, najczęściej gorszej jakości materiałach, zatem jak ktoś lubi podwójnie płacić - jego sprawa. A klientki od tanich i tak wracają. Wolę zapłacić więcej, udać się do salonu znanego mi i cieszyć się super wykonanymi paznokciami i zdrowiem. Miałam przyjemność korzystania z usług takich tańszych za każdym po dobie coś się działo z paznokciami, a na każdy mój apel otrzymywałam informację, że one pracują na super produktach, to z moimi paznokciami jest coś nie tak. Ciekawe, że od czasu jak robię w porządnym salonie, wytrzymują i nic sie nie dzieje. Cud.

      Usuń
    6. Tylko że te stylistki często pracują na semilakach albo hybrydach indigo, na identycznych produktach pracują salony :)

      Usuń
  16. Akurat o tym, że każdy zabieg niesie za sobą ryzyka chorób wiedzą prawie wszyscy. Ja się sama wszystkiego nauczyłam czytając książki i dużo ćwicząc. Wcześniej chodziłam do zawodowych stylistek paznokci, gdzie KAŻDA używała jednego pilniczka na 50 klientów. Potraktowałaś ten post jako krytykę dla samouków, jakbyście Wy były najlepsze, a niestety prawda jest inna. Wiele z Was nie zachowuje żadnych zasad higieny w swoich salonach.

    OdpowiedzUsuń
  17. Poza tym wybacz, ale nie ma wielkiej filozofii w nałożeniu hybrydy jeśli masz tylko potrzebne do tego rzeczy i używasz środka do dezynfekcji skóry oraz robisz je tylko sobie.

    OdpowiedzUsuń
  18. Alexandra Alex11 grudnia 2015 09:12

    Uderz w stół, a nożyce się odezwą - tyle na ten temat.

    OdpowiedzUsuń
  19. To jest wymysl panienek z salonow bo dziewczyny zaczely lepiej ,solidniej robic w domach i zabieraja im klientki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście że prawda :) bo myślicie że jak macie kurs to umiecie robić paznokcie a tu liczą się UMIEJĘTNOŚCI!!!

      Usuń
    2. To, że ktoś ma ukończony kurs nie oznacza, że będzie robił idealne paznokcie, bo to jest kwestia doświadczenia i praktyki, ale oznacza to, że ma pojęcie co robi, oraz że zna zasady BHP.

      Usuń
    3. Wybacz ale to, że ktoś jest po kursie nie oznacza, że wie co robi. Zrobić kurs a pojąć przekazaną w nim wiedzę i ją stosować to dwie różne rzeczy...

      Usuń
  20. Bardzo się cieszę, że ten temat został poruszony, ale....na początku byłam właśnie Zosią samosią" po pewnym obyciu się z hybrydami postanowiłam iść o krok dalej i zacząć się szkolić.
    Wszystko pięknie, prawda? Poszukałam dobrych szkoleń, wysoko punktowanych z dobrymi opiniami i nie najtańszymi. Jednak jakie było moje rozczarowanie tymy szkoleniami! Słowo daję, że nic więcej po nich nie wiem czego dowiedziałam się z sieci. Mało tego! Jak widziałam prace niektórych dziewczyn które bez mrugnięcia okiem dostały swój wymarzony papierek to aż mnie szlag trafia!
    Wnioski wyciągnijcie same.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam ten problem, będzie też post o szkoleniach!

      Usuń
  21. Autorka nie kpi, tylko ma zapewne duze doswiadczenie w naprawianiu bledow po 'stylistkach'.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sorry ale ja muszę poprawiać błędy doświadczonych stylistek... Dlaczego ja mam to robić i co mam zrobić jak przychodzą dziewczyny ze łzami w oczach i proszą o pomoc.

      Usuń
  22. Hej jestem "zosią samosią" - robię hybrydy sobie rodzince i przyjaciółce, robię parafinę na dłonie i stopy itp - nie biorę za to żadnych pieniędzy, zachowuję środki bezpieczeństwa i higieny. Dziś nie mam problemu z zakupem profesjonalnych środków do dezynfekcji dłoni i sterylizacji narzędzi, łatwo jest kupić je również jednorazowe. Nie widzę wiec problemu u mnie wszyscy zadowoleni oprócz pani, która jakieś 2 lata temu robiła mi paznokcie - bo nie zarabia a nie używała pilników ani patyczków jednorazowych tak jak Was uczą na kursach, więc sorry ale albo zejdźcie z ceny do 25-30 zł za zabieg (tyle co dobrej jakości hybryda, którą używa się kilkanaście razy) albo się przebranżowcie panie stylistki bo chyba przesadzacie to nie są zabiegi wielkiego ryzyka i nie potrzeba na to dyplomu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Środek do sterylizacji? ciekawe
      Wątpię że każda teraz w domu ma dobrej klasy autoklaw

      Usuń
    2. Manicure nie jest zabiegiem wysokiego ryzyka... właśnie widać jaką Pani posiada wiedzę na temat swojej pracy. Każdy zabieg, w którym istnieje ryzyko przerwania ciągłości skóry (wycinanie skórek) jest zabiegiem wysokiego ryzyka. Bo może się wydawać że HIV nas nie dotyczy a gdzie szereg innych chorób. Szokujące są tu wypowiedzi gdzie tylko chodzi o kasę i kto ma racje. Bo w salonie nie tylko lakiery i akcesoria to koszt zabiegu, to lokal zus odpady medyczne i inne istotne opłaty niech teraz każda Zosia Samosia policzy sobie ile wydatków jej odejdzie i gdzie wyrzuca materiały z zabiegu skażone treścią biologiczna???????????

      A może zacznijmy od podstaw wiedzy przepisów KSIĄŻECZKI SANEPIDOWSKIEJ i BADAŃ OKRESOWYCH.

      Usuń
    3. Mam książeczkę sanepidowską i badania okresowe i prowadzę też własną działalność więc zus-y mi nie straszne i inne wydatki z nią związane też, poza tym poruszam się w gronie rodziny nikt z nich nie ma hiv :) więc spokojnie panie stylistki. Nadal twierdzę że macie za dużą cenę na tą usługę i dlatego zaczęłyśmy robić hybrydy chałupniczo. A wiedzę na temat swojej pracy posiadam naprawdę dużą o odpadach biologicznych, i zabiegach wysokiego ryzyka też bo te akurat są głównie okołoperacyjne itp, więc się nie licytujmy :)

      Usuń
    4. Nikt się nie licytuje tylko uświadamia prawdę. A jak coś jest dla ludzi niekorzystne to od razu krzyczą i nie można im nic wyjaśnić. BO PRAWDA BOLI I ZOSTANIE ZAKRZYCZANA. A co do Pani komentarza spotykam się coraz częściej z Paniami które robią to w domu i nigdy nie spotkałam się żeby któraś chociaż miała umowę i z niej korzystała ze sterylizatornia bo co tam zus. I ani nie jestem stylistką ani Zosią Samosią ale świadomym klientem, których jest coraz więcej i po żadnej stronie nie stoję i uważam że obie opcje powinny się ogarnąć i zacząć działać tak jak to powinno być naprawę dla bezpieczeństwa nie dla zysku, bo każda z grup wyczuła w paznokciach łatwy zysk

      Usuń
    5. Do osoby, która uważa że paznokcie hybrydowe powinny kosztować 20-30 zł tyle ile hybryda.Oprócz zusu,wywozu środków medycznych i kosztów zakupu pilników, bloczków polerskich, wacików, clinera itp rzeczy, trzeba wziąść pod uwagę, że salony kosmetyczne również zarabiają na ŻYCIE, stylistką nikt NIE SPRZEDA artykułów spożywczych za zrobienie paznokci hybrydowych. Za chleb też płaci się więcej niż za mąkę, z której wychodzi więcej chleba niż jeden.

      Usuń
    6. 25-10zl za zabieg pfffff śmieszna jesteś haha ��

      Usuń
    7. Cena dobrej jakości hybrydy 25-30 zł? ?? Gdzie takie sprzedają to i ja kupie bo niestety kupuje po 75 zł. ..Pani Zosiu Samosiu ratuj...
      Hahaha

      Usuń
    8. Ja używam hybryd neonail, które kosztują ok. 30 zł i są bardzo porządne. Jeszcze nie miałam uwag co do ich jakości. Kasia

      Usuń
  23. Ja również uważam, że przesadzony jest ten post. Jasne, zgadzam się z tym, że wiedza zdobyta na kursach, szkoleniach jest ważna. Czysto teoretycznie niestety. Nie podoba mi się to pojechanie po samoukach, bo naprawdę sporej części z nich tak zwane "profesjonalistki" (bo mają na to papier) mogą co najwyżej buty czyścić. Nie wkładaj wszystkich do jednego worka, bo znam wiele pseudostylistek z certyfikatami które gówno wiedzą o higienie, a nawet jak wiedzą to nie stosują tego w praktyce. Znam też kilka dziewczyn samouków które nie dość że po prostu mają do tego talent, to dbają o higienę bardziej niż niejeden salon.
    Jasne, są też takie, które za 20zł robią jakiś bangladesz na paznokciach. Ale jeśli dla Ciebie samouk= zero higieny i manicure z horroru, to w tej chwili obrażasz masę dobrych i zdolnych dziewczyn.
    To tak jakby się wyśmiewać z Maxineczki na YouTube, bo jest samoukiem. Trochę pradoks, prawda? Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W którym momencie kogoś obraziłam? Nikogo nie obrażam tylko uświadamiam. Może właśnie czyta to ktoś kto robi sobie pazurki i nie zdaje sprawy z konsekwencji braku dezynfekcji np. :) Gdybym była na miejscu takiej osoby ucieszyłabym się z takiego posta :)

      Usuń
    2. Więc trzeba było zrobić po prostu dobry wpis o dezynfekcji! Na pewno nikogo byś nie uraziła. A tak sugerujesz, że z internetu wszystkiego się nie dowiemy. Mylisz się moja droga, chyba za mało siedzisz w sieci. Tam dowiesz się wszystkiego, również od profesjonalistów!

      Usuń
  24. a ja nie rozumiem... co wpływa na pojawienie się onycholizy oprócz urazu mechanicznego? Co z tym wspólnego mają hybrydy???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Np składniki tanich hybryd z allegro takich po 5zł chińskich...

      Usuń
    2. Hmm... To może być jakiś trop :) Ale takim razie jak wytłumaczyć pojawienie się onycholizy po robieniu hybryd Semilackiem przez rok? Oczywiście nie bierzmy pod uwagę urazu mechanicznego.

      Usuń
    3. Jeśli jesteś pewna, że to nie uraz mechaniczny to może być alergia, jeżeli ktoś jest mniej odporny może nabyć alergie na hybrydy z czasem, tak samo jest np z jedzeniem czy innymi kosmetykami, chociażby farbą do włosów.

      Usuń
    4. I co w takiej sytuacji zrobić, aby dalej używać hybryd? Już nawet nieważne czy Semilaca, czy innych...

      Usuń
  25. A ja jestem po 2 letniej szkole kosmetologicznej. Nie mam zadnego kursu odnosnie przedluzania pojecie mam z zajec i papiery potwierdzajace kwalifikacje i robie paznokcie i ani razu nie stalo sie nic nikomu. Narzedzia sa dezynfekowane i tez kozystam z autoklawu wiec bez obaw.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem autorce nie chodziło o papierek tylko o wiedzę i prawidłowe wykorzystanie jej w praktyce

      Usuń
  26. Czy którakolwiek z "samouczków" robiących stylizacje paznokci znajomym i rodzinie pomyślała aby zrobić sobie badanie na nosicielstwo w sanepidzie? Krytykujecie Agnieszkę, która ma dobre intencje, aby zwrócić Wam uwagę na rzeczy o których się nie mówi w filmikach, z których pobieracie nauki. Piszecie, że robicie sterylnie paznokcie, co to wg Was oznacza? Macie autoklaw do sterylizowania narzędzi? Zapewne część z Was używa cążek do skórek, bo nie wierzę, że nie, czy poddajecie je sterylizacji? Czy umiecie rozpoznać kilkanaście rodzai chorób paznokci, jak się nimi można zarazić, jak im zapobiegać, kiedy nie powinno się wykonywać stylizacji paznokci? O tych i innych sprawach możecie dowiedzieć się na kursach zawodowych i nie ma co się obrażać na koleżankę, która takowe kursy powiada oraz nieodzowną wiedzę na temat.
    Pozdrawiam Cię Agnieszko i życzę powodzenia :)Ewa również zawodowa stylistka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brawo Kochana! Pieknie napisane :)

      Usuń
    2. Nie twierdzę że post miał na celu uważnie kogokolwiek a jednak wiele osób poczuło się urażonych. Bardzo Dobrze że Agnieszka zwraca uwagę na problematyczne treści. Nawabic chorób możemy Wszędzie niezależnie czy będzie to stylistka po kursach czy samouczek jeśli nie przestrzegają zasad. Od dawna interesują mnie paznokcie oraz makijaż jestem w trakcie szkoły kosmetycznej więc wiem co to BHP dezynfekcja i sterylizacja. Nie wykluczam też możliwości udania się na kurs. Uważam jednak że te przesiąknięte jadem komentarze są zbędne. Pani strasząca wszystkich skarbówką. Każdy jest na tyle dorosły że odpowiada sam za siebie. I nikogo straszyć nie trzeba. Nie dziwne że niektórzy źle odbierają te wypowiedzi jako chociażby zazdrość czy pobieranie klientek. Zamiast pomagać sobie nawzajem wasze komentarze raczej odstraszają swoją złośliwością. Uważam że nie ma co wrzucać wszystkich do jednego worka tylko dlatego że nie ma papierka, ale to już tylko moje zdanie. Agnieszko mimo wszystko bardzo pouczające post. Czekam na następne z niecierpliwością ;)

      Usuń
    3. Nie twierdzę że post miał na celu uważnie kogokolwiek a jednak wiele osób poczuło się urażonych. Bardzo Dobrze że Agnieszka zwraca uwagę na problematyczne treści. Nawabic chorób możemy Wszędzie niezależnie czy będzie to stylistka po kursach czy samouczek jeśli nie przestrzegają zasad. Od dawna interesują mnie paznokcie oraz makijaż jestem w trakcie szkoły kosmetycznej więc wiem co to BHP dezynfekcja i sterylizacja. Nie wykluczam też możliwości udania się na kurs. Uważam jednak że te przesiąknięte jadem komentarze są zbędne. Pani strasząca wszystkich skarbówką. Każdy jest na tyle dorosły że odpowiada sam za siebie. I nikogo straszyć nie trzeba. Nie dziwne że niektórzy źle odbierają te wypowiedzi jako chociażby zazdrość czy pobieranie klientek. Zamiast pomagać sobie nawzajem wasze komentarze raczej odstraszają swoją złośliwością. Uważam że nie ma co wrzucać wszystkich do jednego worka tylko dlatego że nie ma papierka, ale to już tylko moje zdanie. Agnieszko mimo wszystko bardzo pouczające post. Czekam na następne z niecierpliwością ;)

      Usuń
  27. Wpis Agnieszki nie miał na celu urażenia kogokolwiek. Chodzi tu o pokazanie i uświadomienie zagrożeń i chorób których możemy nabawić się u pseudostylistki aż le i w salonie. Jednak itak bezpieczniej jest wybrać się do salonu, ponieważ wiemy ze salony zazwyczaj posiadają autoklawy, dzięki którym zabieg jest bezpieczny. Jakoś wątpię żeby,, Zosie samosie,, posiadały w domu autoklaw. Oprócz tego kosmetyczki legalnie wykonujące swoją pracę, są przeszkolony, kończyły szkoły kosmetyczne, gdzie została im przekazana szeroka wiedza na temat anatomii, mikrobiologii, zasad higieny bhp. Także uważam ze posiadają one większą wiedzę niż przykładowa Dziewczyna która uczyła się robić paznokcie z YouTube. Także dziewczyny odnoszące się negatywnie do postu, trochę szacunku. Bo napewno nie macie takiej wiedzy i doświadczenia jak autorka wpisu. A paznokcie i dobrze i źle może zrobić i kosmetyczka i Zosia samosia. do tego zawodu trzeba mieć trochę talentu plastycznego i smykałki. Chorobami również można zarazić się wszędzie. I w domu i w salonie. Wszystko zależy od poczucia estetyki i sumienia osoby wykonujacej zabieg. Jednak chyba w salonie jest bezpiecznej prawda? Nad salonem ktoś sprawuje nadzór i pewne normy muszą być spełnione.Są wyjątki owszem. A chyba każda kosmetyczka, stylistka paznokci ma prawo być oburzona tym co się dzieje. Chodzi mi o ogólnodostępne profesjonalne produkty i to ze co druga dziewczyna robi teraz hybrydy. Z różnym skutkiem niestety. Róbcie sobie te hybrydy same w domu. Każdy ma prawo. Ale niektóre wypowiedzi tutaj są bardzo nie na miejscu i obrażają Agnieszkę. Ponieważ jesteście oburzone i probujecie udowodnić za wszelką cenę ze w domu macie sterylne warunki i robicie paznokcie lepiej niż profesjonalne stylistki. Murarz czy hydraulik tez jeden jest lepszy drugi gorszy. To klient wybiera do kogo idzie. A post ma ba celu właśnie uświadomienie klientów aby mogli dokonać właściwego wyboru. Dziękuję i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  28. Wpis Agnieszki nie miał na celu urażenia kogokolwiek. Chodzi tu o pokazanie i uświadomienie zagrożeń i chorób których możemy nabawić się u pseudostylistki aż le i w salonie. Jednak itak bezpieczniej jest wybrać się do salonu, ponieważ wiemy ze salony zazwyczaj posiadają autoklawy, dzięki którym zabieg jest bezpieczny. Jakoś wątpię żeby,, Zosie samosie,, posiadały w domu autoklaw. Oprócz tego kosmetyczki legalnie wykonujące swoją pracę, są przeszkolony, kończyły szkoły kosmetyczne, gdzie została im przekazana szeroka wiedza na temat anatomii, mikrobiologii, zasad higieny bhp. Także uważam ze posiadają one większą wiedzę niż przykładowa Dziewczyna która uczyła się robić paznokcie z YouTube. Także dziewczyny odnoszące się negatywnie do postu, trochę szacunku. Bo napewno nie macie takiej wiedzy i doświadczenia jak autorka wpisu. A paznokcie i dobrze i źle może zrobić i kosmetyczka i Zosia samosia. do tego zawodu trzeba mieć trochę talentu plastycznego i smykałki. Chorobami również można zarazić się wszędzie. I w domu i w salonie. Wszystko zależy od poczucia estetyki i sumienia osoby wykonujacej zabieg. Jednak chyba w salonie jest bezpiecznej prawda? Nad salonem ktoś sprawuje nadzór i pewne normy muszą być spełnione.Są wyjątki owszem. A chyba każda kosmetyczka, stylistka paznokci ma prawo być oburzona tym co się dzieje. Chodzi mi o ogólnodostępne profesjonalne produkty i to ze co druga dziewczyna robi teraz hybrydy. Z różnym skutkiem niestety. Róbcie sobie te hybrydy same w domu. Każdy ma prawo. Ale niektóre wypowiedzi tutaj są bardzo nie na miejscu i obrażają Agnieszkę. Ponieważ jesteście oburzone i probujecie udowodnić za wszelką cenę ze w domu macie sterylne warunki i robicie paznokcie lepiej niż profesjonalne stylistki. Murarz czy hydraulik tez jeden jest lepszy drugi gorszy. To klient wybiera do kogo idzie. A post ma ba celu właśnie uświadomienie klientów aby mogli dokonać właściwego wyboru. Dziękuję i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja sama robię w domu. Czasami ktoś mnie pyta - zrobisz mi pazury ja zapłacę, czemu nie robisz tego za pieniądze. A no dlatego właśnie, że kupiłam lampę by robić sobie i nikomu więcej. Na własne potrzeby, jak coś mi się stanie to sama będę sobie winna. Jak koleżanki pytają czy im zrobię - mówię NIE. Nie wezmę odpowiedzialności za zdrowie kogoś, a tym bardziej że nie mam ku temu przygotowania. Obrażają się wtedy na mnie sądząc że jestem niekoleżeńska. Robię sobie i dwóm osobom. One wiedzą, znają ryzyko i do głowy by mi nie przyszło by się mówić że robię pazury i czerpać z tego korzyści. Robię pazury tylko i wyłącznie na Semilacu. Jestem ich pewna i wolę jeden ich lakier niż 10 innych za 2 zł z allegro. Bo miałam z 2 lakiery tych tańszych i mogę je spalić na stosie jedynie. Jakość nawet nie umywa się do nich. Swoje pazury dodaje do grupy na stronie. Jak mnie z niej wyrzucą (bo nie jestem profesjonalistką) to się nie obrażę. No to tyle w temacie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  30. Też uważam z post przesadzony ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Zgadzam się z autorka tekstu. Pseudo stylistki nie widza różnicy pomiędzy dezynfekcja narzędzi a ich sterylizacją. Pewnie każda pseudo stylistka ma w domu sterylizator za 5 tysięcy albo podpisana umowę na sterylizacje w innych miejscach i na pewno wszystkie sterylizuja narzędzia. I jeszcze się tu rzucają ze są takie mądre. Hiv i żółtaczka typu c warto dziewczyny wiedziec jak można sie zarazić lub kogoś przy czym zniszczyć komuś życie. Ale przecież im mniej wiesz tym spokojniej śpisz. Kosmetolog który twierdzi ze robienie w domu komu popadnie paznokci przez pseudo stylistki to tez powinien być nazwany pseudo kosmetologiem. Tyle w temacie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W 100% popieram ale niestety nic z tym nie możemy zrobić bo nawet te osoby nie chcą przyznać się do błędu i nadrabiać ogólnodostępną wiedzę. Potrafią tylko krzyczeć że się je obraża i to one są tak naprawdę super.

      Usuń
  32. Robiłam paznokcie kiedyś u dziewczyny która mówiła że niby ma kursy ale robi w domu,miałam zielona bakterie a ona mówiła że mam przebarwienia od żelu.. Już nie robię w nieznanych źródłach zanim odrosty musiałam Kleic plastry....

    OdpowiedzUsuń
  33. Przede wszystkim jest roznica jak zrobisz paznokcie w salonie, masz paragon i mozesz domagac sie jakichkolwiek poprawek, naprawy czy chocby zwrotu pieniedzy za zle wykonana usluge, a na lewo to sobie mozesz pogwizdac... Zaden sanepid nic nie sprawdzi czy dziewczyna dba o higiene miejsca pracy, o jednorazowe narzedzia... Tyle.

    OdpowiedzUsuń
  34. Autorka tego bloga ma własną działalność gospodarczą? Tak z ciekawości pytam :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jedynie do użytku profesjonalnego - dziś są dostępne powszechnie. Produkt profesjonalny to taki, którego użycie wiąże się z koniecznością posiadania wiedzy specjalistycznej. I nie chodzi tu nawet o jakość wykonanej usługi lecz o odpowiedzialność zawodową. Wiedza z zakresu dermatologii jest niezbędna w przypadku działań komercyjnych, po to aby zapobiec ewentualnym konsekwencji przyczynienia się do powstania choroby lub umiejętnego jej ź diagnozowania po to aby nie pogorszyć procesu chorobowego oraz nie narażać siebie i kolejnych pacjentek na przeniesienie się choroby na kolejne osoby. Ponieważ wiele z tych chorób ma charakter wirusowy lub bakteryjnych nie mówimy tu o zagrożeniu jedynie w relacji klient -usługodawca, lecz problem dotyczy także osób bliskich osoby wykonującej (dzieci rodzina współpracownicy oraz każda następna klientka) oraz osoby bliskiej osoby korzystające z usługi i każdej obsługiwanej jako następnej po kontakcie z osobą zarażony. Taką wiedzę powinny gwarantować szkolenia i szkoły. A dokumenty są na to świadectwem. Niestety różnie z tym bywa. Sprawa komplikuje się jeśli osoba wykonująca usługę nie posiada tejże wiedzy i skupia się jedynie na czynnościach i możliwościach zarobkowych. Każdy oczywiście może mieć talent do wykonywania czynności. Co nie oznacza ze Pani Zosia Samosia, która nauczyła się pięć wspaniałe ciasta w świetle prawa może na nich zarabiać. Regulują to stosowne przepisy prawne i wymagania dotyczące produktów bezpiecznych i całej ścieżki procedur powstawania danego ciasta tak aby nie wkradł się element powodujący zatrucie na połowie osiedla. Niestety panoszy się u nas bezprawie umożliwiające działania szarej strefie, której daleko do etyki zawodowej. Wykonywanie usług po kosztach jest także nieetyczne z wielu względów nawet choćby w trakcie nauki. Osoba ucząca powinna ponosić frycowe, a informowanie klienta o kosztach zabiegowych jest strzałem w kolano dla własnej branży

      Usuń
  35. Potem klient jest roszczeniowosci i oburzony bo stwierdza ze usługa jest za droga. Jednak osoby które wybrały ten zawód nie dorabiają na boku w trakcie studiów ani nie zbierają na kolejną bluzkę. Ceny są wartością sumując przede wszystkim czas pracy produkty artykuły jednorazowego użycia koszty sterylizacji media lokal i konsekwencje UCZCIWEGO funkcjonowania na zawodowej arenie gwarantującego bezpieczeństwo rodziny, która ma się na utrzymaniu - czyli Zus i podatki, a tym samym zabezpieczenie zdrowotne czy odszkodowawcze. Nie każdy chce funkcjonować jako obywatel szarej strefy w poczuciu zagrożenia z każdej strony. Gdybym miała wykonywać hybryda za 20 zł a jest ona czasochłonna to choćbym miała ich dziesięć dziennie nie zagwarantują mi godziwe życia. Szkoda ze osoby uczące się nie patrzą dlugoterminowo, że gdy skończy się czas beztroskiego odrabiania na nową bluzkę a zacznie się potrzeba wykorzystania zaangażowanego czasu w naukę na przekucie w godne zarabianie na życie, to okaże się, że same przyczyniły ścieków się do obniżenia tych możliwości. Szkoły nie uczą ani etyki zawodowej ani lojalności środowiskowej, ani odpowiedzialności a także umiejętnego budowania kosztorysu zabiegowego niezbędnego do sprawnie działającego biznesu. O tajemnicy zawodowej nie wspominając. Ciekawe dlaczego inne zawody są bardziej lojalna wobec swojego środowiska zawodowego. Stomatolog nie trąbi dookoła o wysokości kosztów produktowych, fryzjerstwo tez jeszcze jako tako, restauracja także nie serwuje dań po kosztach bo ma w swojej kadrze praktykantów. Widać jaki chaos i nieuczciwości panuje w branży Beauty. Pod takim postem powinno być pełno komentarzy popierających nieodpowiedzialne działanie niektórych stylistki, bo to było jego tematem, a nie kształt czy zdolności manualne jako forma wystarczająca do uprawiania ZAWODU.W wielu krajach takie działania są niedozwolone i udowodnione świadczenie usług bez stosownych uprawnień - karane wysoką grzywną. U nas także udowodnione nielegalne źródło dochodów może być objęte karą finansową na zasadach domniemanych zarobków do pół roku wstecz i owe instytucje nie interesuje czy robione to bylo raz dzis i raz miesiac temu. Wystarczy raz wziac za usluge pieniadze i nie wystawic paragonu - czyli potrzebna jest kasa fiskalna.Czyli jeśli udowodni się nielegalnej stylistyce wykonanie w danym dniu 2 usługi w kwocie łącznej 100 zł to domniemanie polega na przemnożeniu tej kwoty na dni robocze w mc czyli np 25. I np pół roku wstecz, czyli 6mcy X 100 zł miesięcznie daje nam kwotę kary ok 15 000 zł. Osoby świadome tych konsekwencji między innymi dlatego działają LEGALNIE i chcąc nie chcąc ponoszą wysokie koszty działalności obowiązujące w naszym kraju i ceny nie są jego fanaberia a koniecznością związana z przetrwaniem. Anonse ogłoszeniowe sugerujące ze u kogoś jest taniej bo nie płaci za lokal Zus i podatków a także nie posiada certyfikatów i bhp są wielce nieetyczne . Niestety do ich zlikwidowania niezbędny jest anons do odpowiednich instytucji. I może być anonimowy.

    OdpowiedzUsuń
  36. Jestem właśnie taką stylistką,a raczej miałam zamiar nią być, ale po przzeczytaniu Twojego postu jednak będę robić paznokcie tylko sobie. Masz może jakiegoś maila albo coś żeby do Ciebie móc napisać i zadać parę pytań?

    OdpowiedzUsuń
  37. Myślę, że większość niestety za dosłownie przyjęła ten post. Mam koleżanki, świetne stylistki, które nie mają kursów, znam też "stylistkii" po drogich, "renomowanych" kursach, które robią taką fuszerkę, że nadaje się tylko do zdjęcia. Jeżeli ktoś zna nie tylko technikę zakładania hybrydy czy żelu z filmów na YouTube itp. ale interesuje się także i zachowuje zasady higieny, dezynfekcji, używa jednorazowych pikników, patyczków, rękawiczek, itd. to nie widzę powodu dla którego nie ma korzystać z tej wiedzy. Nie dajmy się zwariować. A nie każdy manicure oznacza używanie cążków, wymagających sterylizacji. Ja ich na przykład nie używam. Pozdrawiam, Kasia

    OdpowiedzUsuń
  38. Co racja to racja, że trzeba uważać jak się robi samodzielnie hybrydy czy inne paznokcie bez wcześniejszych kursów itp., ale ja np. mam onycholizę od lat i jest to sprawa genetyki, a nie lakierów.. I zgadzam się z niektórymi dziewczynami. Zanim napisze się pouczający post warto przygotować się rzetelnie i fachowo.

    OdpowiedzUsuń
  39. Rozumiem, o co chodziło autorce posta, ale nie zgadzam się z niektórymi komentarzami dziewczyn. Kupiłam lampę, robię hybrydę tylko sobie, mam swoje i tylko swoje narzędzia, w związku z czym nie czuję potrzeby ich sterylizacji. Nie mam kursu, robić hybrydę nauczyłam się właśnie z filmików na youtube. Nie widzę różnicy w manicure, który zrobiłam sobie sama, a w manicure mojej przyjaciółki, która robiła go w salonie. Nie rozumiem wypowiedzi, niektórych osób, że takie produkty jak np. lakiery hybrydowe nie powinny być dostępne dla każdego, ponieważ są do użytku profesjonalnego. Nie każdy kto chce sobie podciąć włosy, idzie od razu do fryzjera. Nie każdy, kto chce się pomalować na imprezę, idzie do makijażystki. Nie każdy, kto chce zrobić sobie hybrydę, musi iść do manicurzystki (czy też stylistki paznokci, jak dzisiaj się to pięknie nazywa).
    Poza tym uważam, że nie powinno się wrzucać do jednego wora wszystkich samouków. Są osoby, które nie mają odpowiedniego wykształcenia czy zrobionych kursów, ale robią to z pasją i robią to dobrze. Oczywiście są też osoby, których praca mówi sama za siebie. Nie dajmy się zwariować, nie każdy z nas pracuje w zawodzie.
    A co do konkurencyjności - znam kilka dziewczyn, które są po kursach, mają zarejestrowaną działalność i robią paznokcie u siebie w domu. Koszty są o wiele niższe niż u osób robiących paznokcie w salonie i nie widzę w tym nic nieetycznego, w przeciwieństwie do niektórych osób wypowiadających się tutaj.

    OdpowiedzUsuń
  40. Czytając Wasze komentarze chciałabym się wtrącić...

    Powiem Wam tak - jestem dyplomowanym kosmetologiem. Z przyczyn zdrowotnych musiałam po roku pracy w salonie z tego zrezygnować. Jednak z branżą się nie rozstałam i widziałam MASĘ klientek, które wyszły z najbardziej renomowanych w mieście salonów z różnymi uszkodzeniami - zajechaną płytką, uszkodzoną macierzą, poparzone laserem od pani dr z "medycyny estetycznej".. mogę wymieniać. NIE MA REGUŁY. Mnie się udało, bo na praktyki trafiłam do kobiety, która powinna jeździć po świecie i uczyć zawodu i podejścia do klienta, wiedzy również medycznej, a nie tylko tego, że trzeba sterylizować czy dezynfekować. Niestety gro moich koleżanek nie miały takiego szczęścia. Cieszyły się, bo dostały się do mega renomowanych salonów i co? TADAM! Nie prane ręczniki, używanie tych samych cążek do kilku klientek-czasem i cały dzień obleciały... Robienie zabiegu z kwasami na skórze "prosto z ulicy", ba! nawet i z makijażem! Nie wspomnę o innych, bo myślę, że włos Wam się już wystarczająco zjeżył. I tak moje drogie Panie - to były bardzo dobre salony. Kursów, szkoleń, podyplomówek cała masa - co Pani chcesz to Pani znajdziesz. I jaki z tego efekt?

    Jasne, że ja jako kosmetolog się jeżę, jak słyszę że klientka się wymądrza, bo ona czytała na wizażu i ona będzie robić. Super - punkt dla niej. I jeśli pani, która bazuje na onecie i na wizażu zabiera się za wielką kosmetologię, za pazurki, czy (BOŻE UCHOWAJ!) zabiegi np. z kwasami czy sprzętami np.typu mikrodermabrazja, to mam ochotę do ów Pani się wybrać i ją tą mikrodermabrazją strzelić.

    Słuchajcie, chodzi o podejście, chęć do zdobywania wiedzy, SZUKANIA I CIĄGŁEGO ROZWOJU. I nie mówię o praktyce, bo to też jest ważne. Mówię o kwestiach merytorycznych, żeby klientce nie zrobić kuku! Zasady dezynfekcji i sterylizacji można poznać nie tylko na kursach - ba, często na kursach są one traktowane mega po macoszemu, wierzcie mi :) A gdzie kwestie, które mogą rzutować na zdrowie? Ja jako kosmetolog mogę powiedzieć, że stylistyki po kursach umieją tylko malować wzorki (jeśli mają do tego dryg), ale nie potrafią zauważyć, że klientce może coś dolegać, bo na skórze czy jej przydatkach widoczne są niepokojące sygnały. Na kursie się tego nie dowiecie, chyba że na naprawdę wielogodzinnym. Mogę tak powiedzieć, ale nie powiem, bo to nieprawda. Tu naprawdę można się licytować kto co i skąd wie. A z drugiej strony na studiach stylizacji paznokcie też się super nie nauczycie.

    Puenta mojej przydługiej wypowiedzi jest taka, że nie ma reguły, że jak się ma całą ścianę i jeszcze szafę dyplomów, to się jest ekspertem i nie zrobi się klientce krzywdy. Że jak się pójdzie na kurs, to się będzie umiało wszystko super - bo kwestią jest przez kogo ten kurs jest prowadzony i w jaki sposób! I co najważniejsze, zawód kosmetologa czy kosmetyczki (bo jest to rozróżniane, stety lub niestety) to zawód specyficzny tak jak lekarz czy prawnik - jeśli nie uczysz się ciągle i bez przerwy, nie szukasz nowości, nowych odkryć (nie mówię tu o nowych kolorach hybryd :) ) to zostajesz w tyle. Znam dziewczyny z którymi studiowałam i zastanawiam się, ilu klientkom już zrobiły krzywdę, bo nie potrafiły powiedzieć nawet jak zbudowana jest skóra czy paznokieć, nie wspominając o reszcie. A znam kobietę (u której robiłam praktyki i później pracowałam dopóki dałam radę), która skończyła studium kosmetyczne i to z 15 lat temu... a wiedzę merytoryczną ma większą, niż niejeden wykładowca na kosmetologii, i oprócz tego, że ma swój gabinet, jest szkoleniowcem kilku renomowanych firm, m. in. Gernetica. Przykładowo dzięki niej pojęłam wiele tematów z biochemii, których nie potrafiono mi przekazać na studiach. Papierek nie świadczy o umiejętnościach. Kursy (WYBRANE!) bardzo pomagają, owszem i każdy kto pracuje w naszym zawodzie powinien jak najczęściej się doszkalać. Ale jeśli nie potrafi się wiedzy wykorzystać i nie ma się pędu do wiedzy to nawet pokój wytapetowany dyplomami na niewiele się zda.

    OdpowiedzUsuń
  41. Dlatego proszę Was, nie generalizujcie. Podczas studiów też uważałam, że jest białe albo czarne. Albo masz papier, albo jesteś nic nie warta. Ba, nawet wkładano nam do głów, że kosmetyczka po studium na niewiele się zda, bo kosmetologia to przecież "mała medycyna" a na studium to uczą nałożyć algi i pomalować paznokcie.. Brzydko się wypowiem, ale po kilku latach obserwacji powiem Wam - GÓWNO PRAWDA. Kluczem jest nieustanny rozwój! Każda z nas kiedyś zaczynała. Jeśli to zmierza w odpowiednim kierunku, to nie można takich dziewczyn szufladkować.

    A skarbówka?? Droga Diamentowa Kosmetyczko - dorabiasz tam? :P Wybacz, ale rozbawiło mnie Twoje wzburzenie... rozumiem, że Ty nigdy nie przyjmujesz klientek "po godzinach" i rozliczasz się z każdego nawet napiwku?

    Wrzućcie trochę na luz dziewczyny, bo na pewno na kursach mówili Wam, jak negatywnie stres wypływa na zdrowie - paznokcie też :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ma Pani całkowicie racje. Moja mama zaczynała od studium dwuletniego po czym rozwijała salon przez 5 lat. Parę lat temu skończyła kosmetologię, po to aby mieć papier, bo żadnej tajemnej wiedzy tam nie było

      Usuń
  42. Nie mogę się z tym zgodzić niestety. Zaczęłam robić sobie sama, bo NIDGY nie widzialam czystego pilnika w żadnym salonie, NIC nie jest sterylizowane, do tego zawsze wychodzilam z krwawiacymi palcami, ile bym ich nie prosila 'uwazaj, skaleczylas mnie' to zaraz znowu bezmyslnie szuraja tym pilnikiem po skorkach. A troche tych salonow przerobilam, 'profesjonalne' stylistki chronia tylko siebie. To juz wole sie skaleczyc narzedziem, ktorego uzywalam tylko ja, a nie 10 osob przede mna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic nie jest sterylizowane? U mojej mamy w salonie sterylizuje się wszystko do paznokci: pilniki, wszystkie narzędzia, podkładka na dłonie i do tego świeże podkłady na ręce. I to po każdej klientce. Więc uważaj czasem co mówisz. Poza tym jak pilnik jest biały i piłowana była nim np. czerwona hybryda to czerwony ślad pozostanie, nawet jak pilnik wymoczy się w płynie sterylizacyjnym

      Usuń
    2. Pilniki sterylizowane???

      Usuń
  43. Ciekawy post.

    A po czym pojawia się ta "zielona bakteria"? Co jest przyczyną?
    Źle przygotowany paznokieć? Jak sobie z nią poradzić?
    Bądź z tą drugą chorobą?

    OdpowiedzUsuń
  44. g... prawda to co piszesz, aż w oczy pali.. napatrzyłam się bagatelka 6 lat jak stylistki robią cuda na paznokciach, niejednokrotnie Pańcia z certyfikatami potrafi tak spieprzyć paznokcie, że szok.. aż w końcu się wkurzyłam po tym zaiste "wspaniałych" stylizacjach, że sama postanowiłam zająć się tym tematem, nie byłam na żadnym kursie, wszystko co niezbędne kupiłam na stronie semilac oraz w hurtowni kosmetycznej. Robię paznokcie sobie, mamie i przyjaciółce regularnie hybrydę semilac, dokładnie dezynfekuje narzędzia oraz prawidłowo przygotowywuję płytkę paznokcia przed nałożeniem hybrydy , od ponad roku bez żadnych szkoleń itp. jeszcze żadna stylistka nie wykonała mi tak paznokci jak potrafię zrobić to sama..

    OdpowiedzUsuń
  45. ...Tak czytam te wypowiedzi i chyba nie tylko ja tu stwierdzam,że Anonimowy 11,to jakaś walnięta hejterka...Czepia się wszystkich i wszystkiego.Też mam koleżankę po kosmetologii,ale jest normalna i nie sra wyżej,niż nosi dupę,jak ta tutaj.Beka śmiechu...dziewczyna ma chyba straszne kompleksy...

    OdpowiedzUsuń
  46. Autorka tego bloga pisze o swoich pasjach,a znalazła się jedna ,,wszystkowiedząca najlepiej'' ,zamiast pilnować czubka swojego nosa...

    OdpowiedzUsuń
  47. Dobra, okej masz dużo racji pisząc ten tekst, aleeee....
    Po pierwsze to czasem trafiamy na "profesjonalne" stylistki, a potem w salonie widzimy, że chociaż na półce stoi frezarka to dziewczyna wycina klientkom skórki, a potem wyciąga starty papierowy pilnik... Na koniec wychodzisz płacąc 120zł, a po 6 dniach hybryda nadaje się tylko do zdjęcia.
    Po drugie skoro uważasz, że dziewczyny powinny robić paznokcie tylko u kosmetyczki to po co na blogu są poradniki jak zrobić perfekcyjny manicure dla żóltodziobów? Przecież stylistka wie takie żeczy... A już zupełnie nie rozumiem, tego, że bronisz dziewczyną zdejmowania samodzielnego hybryd, nie dziwię się, że skoro płacą około 80-90zł za manicure to już nie chcą płacić 40zł po tygodniu noszenia go... Wspaniałe kosmetyczki życzę wam więcej luzu (a niektórym więcej profeski...)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A i jeszcze nie dziwota, że dziewczyny myślą, że hybrydy to bułka z masłem, skoro takie firmy jak semilac czy neonail itp, itd opierają całe kampanie reklamowe na robieniu paznokci w domowym zaciszu (semilac wyraźnie pisze o swojej małej lampie, że jest ona do DOMOWEGO użytku)

      Usuń